piątek, 20 listopada 2015

Dzisiaj taki dzień...


Pozdrawia Was smętnie, wkrótce bezrobotna,

Mama blogerka

P.S. Wiecie - jak macie lukratywne propozycje dla kreatywnej mamuśki to walcie jak w dym :)
P.S. Oczekuję też wylewnych wyrazów współczucia i ubolewania nad mym ciężkim losem. Snif!
P.S. Niech mnie ktoś pogłaszcze... chociaż

poniedziałek, 16 listopada 2015

Placek śliwkowo orzechowy mojej babci. Idealnie jesienny :)


Chciałabym podzielić się z Wami przepisem na placek śliwkowy mojej babci. To ciasto, które chyba najczęściej robiło się u nas w domu. Osładzało wiele rodzinnych spotkań (a bez tego czasem ani rusz - przyznajcie!). Jako jedno z nielicznych przetrwało wszystkie mody i przemijające, chwilowe apetyty. Pewnie dlatego, że jest bardzo proste w przygotowaniu. A przepis tak łatwo zapamiętać, że nie potrzebne są żadne notatki. I jest pyszne :) Wilgotne. Pachnie upieczonymi orzechami. Mmmm :) Idealne na niezaplanowany nalot gości. Polecam!

czwartek, 12 listopada 2015

MATKA LISTOPADOWA

Są takie dni, gdy nie trzeba słów.
Wystarczy spojrzeć jej w oczy.
I już wiesz.

#wkurwionajakstopięćdziesąt

środa, 4 listopada 2015

Trudne życie matki "fotogafa" i jesienna sesja dziecięca.


Mam pecha. Nie ma co. Kiedy tylko dziecko moje najstarsze (rozumne, zdawałoby się) widzi mnie z aparatem w ręku, natychmiast prezentuje pełną gamę zachowań niepożądanych:  ucieka, chowa się, nadyma  i naburmusza. A niech by ją #@*&*(...! Małe to takie, a złośliwe i w złośliwości swej tak konsekwentne, że aż dziw bierze. Po kim? No po kim, ja się pytam?!

Ale matka nie w ciemię bita jest. Na fotografa chce się uczyć to i dziecko, modela swego jedynego, okiełznać jakoś musi. Siłą nie ma szans - wiadomo... Zostaje jeszcze tajna broń matczyna - "sposobem" zwana.