poniedziałek, 28 września 2015

Dałam susa poza strefę komfortu. Uwaga - pełna foto relacja!


Wiosna i lato minęły jak szalone. Pokonały mnie. To było jak jazda na rollercoasterze. Powrót do pracy. Popołudniami maksimum czasu dla rodziny. Wspólne piękne wakacje. Codzienne wyjścia na plażę, do parku, na rower, na place zabaw, wyjazdy nad jezioro, na grilla. Kołomyja

Dom zarósł brudem, blog pokrył się kurzem. Nie wiem, czy ktoś tu w ogóle jeszcze zagląda. Ja nie :)

O dziwo czekałam już na jesień. Przyszła.  A razem z nią chwila wyciszenia. Nasza codzienna rutyna spacerowo-rozrywkowa zwolniła bieg. 

Mogłam więc zrealizować swoje postanowienie. Przełamać wewnętrzny opór, wyjść poza strefę komfortu i podjąć jakieś  rozwijające wyzwanie. Długo nie mogłam zdecydować się co to miałoby właściwie być. Kurs malarstwa i rysunku? Kolejny język? Może nauka kreatywnego kroju i szycia? Home staging? Pomysłów miałam tysiąc.


Zdecydowałam się na ostatnią chwilę. Tydzień temu. Padło na jedną z ostatnich pozycji na mojej liście. Zadziałał jakiś impuls.

I tak oto jestem słuchaczką rocznego studium fotografii artystycznej:)

Za mną pierwszy  weekendowy plener. W Stegnie. Gdzieś baaardzo daleko hen hen poza strefą komfortu :) Bałam się jak nie wiem co! Jakbym znowu była w szkole. No wiecie - że dostanę pałę, że inne dzieciaki mnie wyśmieją...

Ale przeżyłam. I nie było tak źle :) Było super!

Zdjęcie życia nie padło. Ale zabawy było mnóstwo. 

Były zdjęcia plenerowe:

Oczywiście zamiast polować na piękne szerokie krajobrazy, pstrykałam jakieś kije i pajęczyny. O losie :) Chyba nie o to chodziło. Walczyłam ze światłem i z nowym (niestety tylko wypożyczonym) obiektywem.




Na zdjęciach Ola i jej piękne włosy. Ola ma 19 lat (@$%^&&*!!) i robi świetne zdjęcia. TUTAJ znajdziecie jest stronę fejsbukową.




Kolejnego dnia to już była zupełna jazda bez trzymanki. Przynajmniej jeśli o mnie chodzi :) Zdjęcia studyjne z modelem. Kompletna abstrakcja :) I ekstra zabawa! Piotrek co prawda nie wzbogaci na mnie swojego portfolio w nowe ekstra fotki... Ale za to ja wzbogaciłam się o nowe doświadczenie :) Bardziej interesujące zdjęcia Piotrka możecie obejrzeć na jego fanpejdżu o TU.





Reasumując -  mogę stwierdzić, że sus poza strefę się opłacił. Przygoda była. Nie taki wilk straszny :) Wspierający mąż okazał się pomocą nie do przecenienia. A co będzie dalej to się okaże. Pewnie dam znać :)

No i wiecie...

Jeżeli jest coś, co dawno chciałyście zrobić ale... bałyście się, wstydziłyście, uznałyście że jesteście za stare, że nie macie czasu czy inne takie - to polecam się przełamać :) Odwagi!


Uściski,
Agnieszka

12 komentarzy:

  1. Ale fajnie! Że wróciłaś i że robisz kurs!
    Bardzo dobrze wspominam mój kurs fotografii artystycznej:) Ciekawa jestem, jaki Ty robisz!
    pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O widzisz, nawet nie wiedziałam, że masz taki kurs za sobą. Ja robię w Trójmiejskiej Szkole fotografii. Roczne studium, z możliwością przedłużenia nauki o kolejny rok i uzyskania szlachetnego tytułu "plastyk - fotograf" hihi. Ale chyba nie planuję brnąć w to tak daleko.

      Usuń
  2. Fajnie, że jesteś Aga. Paradoks polega na tym, że tzw "strefa komfortu" wcale nie jest taka komfortowa- bo bardzo często chcemy się z niej wyrwać! Wielu sukcesów na kursie Ci życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak fajnie, że tu jeszcze zaglądasz :) Masz rację z tą strefą - coś w tym jest, że tak od niej wiejemy hihi

      Usuń
  3. super!!! gratuluję decyzji! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) No jest jeszcze opcja, że wymięknę i nie dobrnę do końca... więc te gratulacje to trochę awansem przyjmuję :) Ściskam!

      Usuń
  4. Och dobrze Ci te fotki wychodzą :) Mnie się podoba!
    Też poluję na "rozwijajace wyzwania" ale zza granicy ciezko mi sie na cokolwiek zdecydowac... może w przyszłym roku... hehe
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! I polecam takie wyzwania. Faktycznie, najtrudniej się chyba zdecydować, potem już leci ... yyy przynajmniej na to liczę :)

      Usuń
  5. Zanim poszłam do szkoły też myślałam, że już jestem za stara... Ale opłaciło się :)
    Powodzenia :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Warto wychodzić poza strefę komfortu. Zdjęcia piękne :)

    OdpowiedzUsuń