wtorek, 24 marca 2015

Chcesz mieć 100 zł na nowe ciuchy? Ja mam na to swoją metodę!


Czyli jak skutecznie sprzedawać niechciane ubrania na Allegro. 10 złotych zasad! 

Dzisiejszy post powstaje pod wpływem moich małych obsesji, którym dałam się ponieść w ostatnim czasie. (Nie)wielkiego szaleństwa. Bo co tu kryć - wpadłam w szał "wywalania". Pozbywam się z domu przytłaczającego nadmiaru przedmiotów. Uwielbiam to! 



Nie znoszę nadmiaru przedmiotów! Nie umiem odpoczywać w przestrzeni przepełnionej rzeczami. Mam nieustanne wrażenie bałaganu. Bo czy naprawdę muszę posiadać trzeci komplet pościeli i ręczników - na jakiś bliżej nieokreślony wszelki wypadek?! Niemodny obrus, któremu "teoretycznie nic nie brakuje?" Sio! Niepraktyczna pamiątka skądś-tam, której nie używałam, nie wyciągałam, nawet nie oglądałam od kilku lat? Brrr... na samą myśl mam ciary. Pstryk, robię zdjęcie i sio do kosza!

Prawdę mówiąc mogłabym o tym pisać i pisać bez końca. I na pewno jeszcze będę - ale nie dzisiaj :) Dzisiaj się spręże i temat zawężę. Do  szafy. Do mojej szafy ubraniowej. Jest w niej masa rzeczy. Całe góry ciuchów. A ja co? Chodzę w kółko w tym samym! Na pewno też tak macie!

I w związku z tym planuję podjąć w niedługim czasie pewne wyzwanie. Capsule Wardrobe. Słyszałyście o już o tym wymyśle? Jeśli nie - na pewno będziecie o tym mogły poczytać w bauaganach. Popatrzyć jak się męczę :)

Przygotowania do wyzwania zaczęłam od oczyszczania szafy ubraniowej. Uzbierała się całkiem sensowna porcja porządnych, modnych rzeczy, których z jakichś powodów nie noszę. Co z nimi zrobić? Przecież nie wyrzucę. Na pomoc przychodzi Allegro.

Ale jak skutecznie sprzedawać używane ubrania?

Mam już całkiem spore doświadczenie w tym temacie. Chętnie podzielę się z Wami, tym czego nauczyłam się na własnych błędach. Bo może i Wy planujecie wiosenne porządki?

Oto kilka przydatnych zasad (od których oczywiście istnieją wyjątki, ale nie liczyłabym na nie:) :

1. Na Allegro sprzedaje się wszystko - używane ubrania, buty, nawet bielizna! 
Oczywiście rzeczy muszą być zadbane, niezniszczone. Jeśli bielizna - raczej taka, którą dostałaś od męża w prezencie, ubrałaś raz, ale nie czujesz się w niej dobrze - opisz to w aukcji - na pewno znajdzie się ktoś chętny!

2. Sprzedają się tylko ubrania "markowe". 
I niekoniecznie chodzi o Gucciego czy produkty z wyższej półki. Wystarczy Zara czy H&M. Chodzi o to by marka była powszechnie znana i rozpoznawalna. Jeśli masz świetną kieckę no name z ulubionego butiku - będzie Ci ją trudno sprzedać.

3. Unikaj sprzedawania ubrań w "paczkach". 
Szczególnie jeśli w takiej paczce, do fajnego płaszcza zamierzasz dołożyć "w gratisie" dwa bezsensownie nieładne swetry. Taki gratis zniechęci każdego. Nikt nie lubi zaśmiecać sobie szafy - nawet w gratisie.

4. Źle sprzedaje się "drobnica" - bluzeczki, koszulki - rzeczy o niewielkiej wartości. 
Kupujący ma mały pożytek z takiego zakupu. Kupując używaną markową kurtkę czy sukienkę za pół ceny może zaoszczędzić nawet 100 czy 200 zł. A na koszulce? 10 zł?



5. Zamieszczaj dokładny opis rzeczy, którą sprzedajesz. 
Włącznie z dokładnymi jej wymiarami (zmierz centymetrem strategiczne miejsca - talia, pachy, rękawy, długość). Deklaracja "wymiary podam na maila" na niewiele się zda - kupujący mają na Allegro taki wybór sprzedających, że znajdą sobie takiego, do którego nie trzeba wysyłać maila z zapytaniami.

6. Rób staranne zdjęcia. To klucz do sukcesu!  

Rozłóż ubranie na płasko na jasnym podłożu - tak, żeby było dokładnie widać jego fason. Ewentualnie możesz powiesić je na wieszaku - pod warunkiem że "trzyma formę" (np. sukienka z lejącego materiału nie będzie się prezentowała dobrze).

Rób zdjęcia w świetle dziennym, bez użycia lampy. Niestety musisz zaczekać na słoneczny dzień. Na komputerze możesz jeszcze poprawić jasność i kontrast - byle nie za mocno, żeby efekt nie był sztuczny i żeby nie przekłamać kolorów.

Wyprasuj ubranie! Bez tego ani rusz.  

Kupujący najchętniej oglądają zdjęcia ubrania "na osobie". Zamieszczaj je jednak tylko w przypadku, gdy dany ciuch prezentuje się na Tobie bardzo dobrze. 

Mówią, że nie może być widać na zdjęciu Twoich stóp :) Nie zgadzam się z tym :D


Możesz dołożyć do zdjęcia coś do ozdoby. Fajne szpilki, kwiat czy biżuterię. Jeśli jednak nie masz zaufania do swojego zmysłu fotograficznego - postaw na prostotę!


O tym jak ważne jest żelazko i dobre zdjęcie przekonałam się (po raz kolejny) dzisiaj. 2 dni temu zamieściłam aukcję z takim zdjęciem:


Przez dwa dni trwania aukcji, zerowe zainteresowanie. Weszły 2 osoby.

Dzisiaj wyprasowałam płaszcz, zrobiłam nowe zdjęcia:

 Stan na teraz: Oglądających 24 osoby, obserwujących 2 osoby, oferta 1

7. Bądź uczciwa
Opisz jak najstaranniej stan sprzedawanej rzeczy. Nie pomijaj informacji o mankamentach. Ja często robiłam taki błąd, że nie przyglądałam się bardzo uważnie sprzedawanym rzeczom. I potem były pretensje, że gdzieś jest jakaś mini dziurka, której nie zauważyłam, czy plamka. I statystyki lecą na łeb na szyję!

8. Cena
Tu nie mam dobrej rady. Jeśli masz coś świetnego, prawie nie noszonego - możesz dać np 1/2 ceny zakupu, lub więcej. Jeśli sprzedajesz coś po sezonie musisz liczyć się z niższą ceną. Jeśli zależy Ci na czasie - wystawiaj za małe pieniądze - co wcale nie oznacza, że ostateczna cena sprzedaży będzie niska.

9. Aukcje - wystawiaj na czas nie dłuższy niż 5 dni.
Dziewczyny kupują ciuchy pod wpływem impulsu. Im mają mniej czasu na przemyślenie tym lepiej dla sprzedającego. Oferty Kup teraz można wystawiać na nieco dłuższy czas.

10. Dobrze jest sprzedawać "hurtem". Tj. wystawiać dużo aukcji na raz i informować w treści aukcji, że organizujesz wyprzedaż, zachęcając do obejrzenia innych Twoich przedmiotów. Dziewczyny często decydują się na zakup 2 rzeczy - to "się opłaca" skoro już płacą za wysyłkę!

A jak już sprzedasz - pędź na pocztę, nie zwlekaj! O, to moja pięta Achillesowa! Ale wciąż staram się, by zostać sprzedawcą idealnym :D

Takie są moje doświadczenia. Chętnie też podpowiem Wam jak dobrze kupić używane ubrania na Allegro, bo w tym mam jeszcze większą wprawę :) Chcecie?

Lubicie takie handlowanie?

18 komentarzy:

  1. Super post! Przydały by mi się takie czystki w szafie. Szkoda, że we Francji nie ma Allegro :( A co do Capsule Wardrobe: mam taką po ciąży ;) 1 spodnie, dwie bluzeczki, sukienka... W nic innego się nie mieszczę hahaha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, No ja prawdę mówiąc też nieźle się ograniczyłam. Najgorzej jest z dżinsami. W ŻADNE się nie mieszczę. No dobra, mieszczę się tylko nie mogę w nich usiąść :D

      Usuń
  2. Super post! Przydały by mi się takie czystki w szafie. Szkoda, że we Francji nie ma Allegro :( A co do Capsule Wardrobe: mam taką po ciąży ;) 1 spodnie, dwie bluzeczki, sukienka... W nic innego się nie mieszczę hahaha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ale pewnie jest ebay :)

      Usuń
    2. No jest, jest, ale jakoś mam wrażenie, ze używek nikt tu nie kupuje. No, chyba, że Versace i Gucci, ale tego nie chcę sprzedawać ;)

      Usuń
    3. No jest, jest, ale jakoś mam wrażenie, ze używek nikt tu nie kupuje. No, chyba, że Versace i Gucci, ale tego nie chcę sprzedawać ;)

      Usuń
  3. Bardzo dobre porady! Ja z dwa tygodnie temu odgruozwałam szafy, zebrałam rzeczy do sprzedania, poprałam, poprasowałam, zrobiłam zdjęcia...iale na myśl o stworzeniu aukcji dostaję białej gorączki, nie znoszę tego robić. No ale zaraz się mobilizuję, no bo ileż można czekać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No roboty jest od diabła! U mnie zawsze kilka tygodni (albo i dłużej) zalegają sterty ciuchów zanim wezmę się za to cholerne wystawianie. Ale jednak motywacja jest - pierwsze aukcje wystawione, 3 dni minęły i mam stówkę w kieszeni. Czeka na wydanie :) Już mam nawet wypatrzony nowy żakiecik :D

      Usuń
  4. ooo mnie najbardziej irytuje, jak ktoś wrzuca zdjęcia na allegro zrobione z lampą.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczególnie czarne rzeczy sfotografowane z lampą wyglądają tragicznie!

      Usuń
  5. Dobre rady ;)
    Ja średnio nadaje się na wystawianie. Nie mogę się zabrać za zdjęcia, później za opisywanie.

    P.S. Widząc aukcje z tulipanami i Twoimi stopami ciuch biore w ciemno :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki. No niestety pracy jest dużo. Hihi nie ma jak zdjęcie ze stopami!

      Usuń
  6. Bardzo ciekawy post! Ja się (po przeprowadzce) zbieram, żeby wreszcie posprzedawać rzeczy, ale echhhhh... Jak zacznę od książek to będzie milowy krok. (a zdjęcia ubrań bardzo fajne, zupełnie nie "allegrowe", które w większości są okropne... :/ )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi książki jakoś opornie idą. Zazwyczaj się poddaję i odnoszę do biblioteki.

      Usuń
  7. Świetny wpis - stosuję się do większości rad i jako tako idzie :) Nowo odkryte zapisuję :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetne rady.Ja własnie zabrałam się za sprzedawanie ciuszków po córeczkach :)

    OdpowiedzUsuń