piątek, 27 marca 2015

Pięć (nie)całkiem kreatywnych zabaw z dzieckiem gwarantujących udany weekend.

Dopóki miałam jedno dziecko i chodziłam do pracy (czyli równowaga w przyrodzie była zachowana) lubiłam się z Małą M. bawić. No, może nie we wszystko - lalki i misie to jakiś horror. Ale zawsze coś wymyśliłam - prace plastyczne, wspólne gotowanie, śpiewanie, teatrzyki, gry, puzzle, spacery tylko we dwie.


Ale odkąd jest z nami Słodka Z. (dość absorbująca, co tu kryć) i odkąd jestem na wspaniałomyślnie wydłużonym przez Państwo urlopie macierzyńskim i nie pracuję (czyli równowaga totalnie zachwiana) trudno mi znaleźć w sobie motywację, czas i siłę do wspólnych zabaw. Nie ma co - jako podwójna matka nawalam po całości! Już nie jestem tak wszechwiedząco oświetlona, przewspaniała i bez skazy :D Cholernie żałuję no, ale nie jestem :D

I kiedy tak strasznie nie chce mi się bawić. A po ciepłym obiadku kanapa kusi mnie i mami. Kiedy oczy same przymykają się do drzemki a wyrzut sumienia gniecie i kłuje nie pozwalając się zrelaksować jak należy. Kiedy M. dręczy - Mamuuuusiu, pobaaawisz się ze mną? Właśnie wtedy rodzi się matczyna kreatywność! A jakie są jej efekty? :D


5 (nie)całkiem kreatywnych zabaw z dzieckiem w trakcie których możesz leżeć na kanapie i mieć zamknięte oczy! (3+)

1. Fryzjer

Opis zabawy: Mama leży na kanapie na brzuchu, twarzą w poduszce a dziecię z pomocą wszelkich dostępnych w domu narzędzi fryzjerskich wyżywa się na jej nadwątlonym owłosieniu.

Opinia praktyka: Jak dla mnie genialna. Niestety z punktu widzenia Małej M. drastycznie straciła na atrakcyjności kiedy ścięłam włosy na krótko.


2. Tatuator

Opis zabawy: Matka wyleguje się na kanapie w dowolnej pozycji wystawiając spod koca nogę, rękę czy co tam popadnie. Im większa powierzchnia wystawionego, że tak powiem, członka tym dłuższa drzemka. Dziecię, zaopatrzone w pisaki-mazaki (dobrze, żeby były przeznaczone do malowania po skórze, ale nie jest to warunek sie-qua-non, zwykłe też się kiedyś zmyją!) rozwija swoją kreatywność.

Opinia praktyka: Wspaniała, rozwijająca zabawa. Nie zapomnij jednak chronić twarzy! Bo jeśli przyśniesz zbyt głęboko...



3. Masażysta

Opis zabawy: Matka w pełni zrelaksowana rozpłaszcza swe (nie)boskie ciało na kanapie, w pozycji na brzuchu. Dziecię wykonuje masaż. Może nawet antucellulitowy?

Opinia praktyka: Niestety zabawa dość szybo się nudzi (chyba, że rozbudzimy dziecięcą kreatywność w zakresie technik masażu, ale wymaga to wysiłku umysłowego, którego wolałybyśmy jednak unikać) i niestety wymaga rewanżu.



4. Chirurg

Opis zabawy: Pacjentka bezwstydnie zalega na kanapie. Tak, jak w przypadku zabawy w tatuatora, spod koca wyciąga nogę lub rękę - zależnie od tego, która część ciała wymaga interwencji chirurgicznej. Dziecię wyposażone w różne sprzęty (tu jest pole dla wyobraźni - można użyć linijki, kredek, łyżek, zabawek itp) operuje na żywym organizmie.

Opinia praktyka: Zabawa wysokiego ryzyka. Może skończyć się dramatycznie. Ale co tam! 



5. Macanki - zgadywanki

Opis zabawy: Matka- wiadomo - w ulubionej pozycji horyzontalnej. Dziecię znosi jej różne znalezione w domu przedmioty i podaje do ręki. Zadaniem mamy jest zgadywać, z zamkniętymi oczami co też wpadło w jej ręce. Oczywiście wszystkie zagadki są baaardzo trudne i dziecię wielce jest rade, że ma taką mało bystrą mamę! Sama radość!

Opinia praktyka: Zabawa miła i kreatywna. Wymaga jednak przytomności umysłu i aktów werbalnych ze strony matki. Zabawa daje możliwość aktywizacji dziecięcia poprzez rewanżowanie się zagadkami.


Jak podoba się Wam moja super lista? Ja już wiem w co będziemy bawić się z Małą M. w ten weekend :D

A Wy macie swoje ulubione zabawy z cyklu "na leniuszka"?

Uściski,
Agnieszka

29 komentarzy:

  1. Świetne te zabawy. Gdy ja jeszcze nie do końca przytomna Oliwier znosi mi do łóżka książki i zabawki i "czyta". A ja mam przynajmniej dodatkowe 30 minut na leżakowanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hihi, u mnie podobnie ale do pewnego momentu, bowiem Michaś, owszem, znosi książeczki, ale ja ja nie mogę przecież słuchać z zamkniętymi oczami. Moje dziecko uważa, że powinno się słuchać z szeroko otwartymi, więc gdy tylko powieki mi lecą (pobudka średnio 6 rano, więc takie czytanie usypia), interweniuje i "otwiera" mi oczy paluszkami. :)

      Usuń
    2. Wiadomo - każdy przecież słucha oczami! Ja nie wiem, co Ty sobie myślałaś :)

      Usuń
  2. Super! Postaram się wykorzystać! Fryzjera powoli praktykujemy, czas na inne zabawy ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uuuu z fryzjerem to można się u Ciebie popisać. Takie piękne włosy! Buziak!

      Usuń
  3. Genialne to mało powiedziane :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Aż urosłam od słów miłych :) Może jeszcze modelką zostanę :)

      Usuń
  4. Świetne zabawy, wykorzystam je w zabawie z młodszym bratem :)

    Poklikasz w linki w najnowszym poście? Z góry dzięki!
    carrrolinax3.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja niektóre wypracowałam właśnie jeszcze na młodszych braciach. Oni chętniej bawili się w chirurga niż córka :) Stąd u mnie w zestawieniu - jako propozycja "chłopacka" :)

      Usuń
  5. Haha, rewelacyjne zabawy! Będziemy się nimi posiłkować, gdy przyjdzie czas:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale się dałam porobiC! Teraz wiem czemu moja mama tak chętnie się bawiła ze mną we fryzjera!!!! Skandal! Ale ja z chęcią skorzystam z tych kreatywnych zabaw - niech tylko Zośka podrosnie ;-)

    Pozdrawiam
    ASIOK
    Radymamy.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ze mną mój tata lubił bawić się we fryzjera :) A włosy miał, jak to tata, króciutkie. I nic się nie przejmował:) Taki cwaniak :)

      Usuń
  7. To jest to!
    Numer 2 i 5 jak dla mnie bomba! Muszę gdzieś zapisać i wykorzystać w przyszłości :D zabawa i odpoczywanie - 2w1

    OdpowiedzUsuń
  8. A co jeśli delikwenci- płci męskiej, w liczbie dwóch i średniej wieku 3 lata i 3 miesiące mają ŚCIŚLE sprecyzowane zainteresowania- które obejmują sprzęt elektroniczny i pojazdy mechaniczne??! Na nic Twoje rady Matko Dwóch Przesłodkich Dziewczynek! :D
    Ale uśmiech wywołały na mej twarzy szeroki! I jakże potrzebny w erze domowych konfliktów zbrojnych i wojen- wiadomo, jak to chłopaki! ;P
    :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmmm, to bieda:) Ale coś przecież musi dać się wymyślić! Nie poddawaj się Kobieto w męskim świecie :D

      Usuń
  9. Ten rysunek jest genialny - jakbym siebie widziała! Czy moge go skopiować i umieścić na fb??oczywiście z linkiem do Ciebie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, no pewnie, ciesze się, że Ci się spodobał! Pozdrawiam!

      Usuń
  10. Pomysły super! Niestety u nas póki co niewykonalne. Raz to wiek - młodsza ma dopiero 8 miesięcy. A dwa "Mamo! Dzień!" - no przecież kto to widział uciąć sobię drzemkę, gdy jasno za oknem ;o)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  11. A jestem ciekawa, czy podczas tych poleżanek tv jest odpalony czy pełne wyciszenie?:) i który z wariantów wypróbowałaś w miniony weekend?:)))))

    Przy okazji zapraszam do mnie na mojego odświeżonego Blogusia z nowym adresem internetowym:). Miłego tygodnia!

    OdpowiedzUsuń
  12. świetne te zabawy :)
    mój syn na razie stosuje na mnie masażystę - sadystę :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Genialna list, potrzeba matką wynalazków.

    OdpowiedzUsuń