środa, 11 lutego 2015

Niesamowite!





Ciągle nie mogę się zabrać za malowanie. Nadal nie powstało żadne wiekopomne dzieło. Nawet ilustracji do pokoju dziewczynek nie mam cierpliwości dokończyć. Ale zachęcona cudnym blogiem Matka po godzinach (uwielbiam!), pomyślałam, że to dobra pora i dla mnie by skorzystać z formuły rysunkowo-komiksowej, o której myślałam już od dawna :)

Bardzo to przyjemna zabawa :) 

Niestety, kłopot jest z jakością  - nie mam skanera, a zdjęcie rysunku przy słabym zimowym świetle wychodzi kiepsko.


I co myślicie? Warto próbować dalej? Podoba Wam się taka formuła?

Agnieszka

19 komentarzy:

  1. Jezu, chcesz zabić świeżo upieczoną podwójną matkę?! Ja tu herbatkę popijam! Krztuszenie się ze śmiechu nie wskazane !! Fajny pomysł, jestem za :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Tylko pamiętaj - jak bym jednak wpadała na kiepskie pomysły, to daj znać. Ktoś mnie musi powstrzymywać przed robieniem sobie obciachu :) Buźka!

      Usuń
  2. baaardzo fajne, chętnie przeczytam-obejrzę więcej takich postów :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla mnie bomba :) lubię takie krótkie historyjki w komiksowej formie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodałyście mi dziewczyny odwagi. Na pewno jeszcze popróbuję :) Natchnienie w dzieciach mam nieskończone!

      Usuń
  4. bardzo fajne! rysuj, koniecznie!
    P.S. u nas to nie była małpka, tylko inne zwierzątko. ale wyparłam to i nie wiem, jakie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hyhy, ja nie wypieram - celebruję :) kupa częścią życia :)

      Usuń
  5. Super! Rysuj rysuj! Podziwiam osoby, które potrafią rysować komiksy. Ja też nie mogę się zabrać za rysowanie, ale chcę pójść w stronę szkiców. Może takie wpisy blogowe jak ten zmobilizują mnie do działania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Działaj, działaj :) zmotywować się ciężko ufff coś o tym wiem. Ale za to potem jaka satysfakcja! :) Pozdrawiam i dzięki za miły komentarz.

      Usuń
  6. Komiksy nigdy nie były mi bliskie- jakaś taka skarlała forma wyrazu. Teraz myslę, że może miałam do czynienia z męskim komiksem i chociaż temat "kupa" nie porywa w żadnym razie to forma w wydaniu babskim bardzo mi się podoba. Ten o kupie coś ma z mangi ale jest też cudny o teleporcie. Podziwiam i zachęcam żeby pochylić się nad tematem. Jakie cudne przecież są muminki, świnka pepa i inne. Całuski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Niestety, ten o teleporcie nie był mojego autorstwa a jedynie "wypożyczony" (ach, żal) - źródło podałam w podpisie obrazka. Na pewno jeszcze popróbuję swoich sił, zachęcona entuzjazmem z jakim została przyjęta moja pierwsza próbka :) nie spodziewałabym się jednak po sobie bardziej lotnych tematów niż kupy, smarki, dzieci i podobne - tym teraz żyję, taki jest mój świat, niezależnie od tego jak mało porywające może się to wydawać :) Ja znajduję w tej mojej codzienności dużo uroku i humoru!

      Usuń
  7. Pewnie, że warto, mi się bardzo podoba. Dzięki własnym rysunkom Twój blog będzie bardzo oryginalny. Chciałabym tez tak malować:).

    OdpowiedzUsuń
  8. No jasne, ze się podoba! Bardzo bardzo! Może zrzuta na skaner!? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! Dzięki, dzięki. Skanerem nie pogardziłabym - to fakt :)

      Usuń
    2. Mogę się dorzucić :D wspieram taki talent :D
      Piękne!

      Usuń
  9. Więcej komiksowych rysunków poproszę! :) choć niekoniecznie o kupie, jako matka mam jej pod dostatkiem i już mnie to nie bierze :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Formuła komiksu świetna ! Skąd wiesz, co ostatnio oglądałam ze swoim dzieckiem w WC ?! ;) Pozdrawiam - M.

    OdpowiedzUsuń