środa, 21 stycznia 2015

5 rzeczy, które w sobie doceniam (WB3)


Wyzwaniowy temat na dziś - koszmarny! 5 rzeczy, które w sobie doceniam. Jezusie Słodki! Prawdę mówiąc, chciałam zrezygnować i niepostrzeżenie pominąć dzisiejszy post. Gładkim ślizgiem przemknąć się do dnia jutrzejszego. Ale moje poczucie obowiązku (w stosunku do bloga - też coś!) wierciło mi dziurę w brzuchu od samego rana! Skup się! Pomyśl! Napisz...

Skupiam się więc.


Bardzo trudno napisać o sobie coś dobrego. Od razu na twarzy pojawia się rumieniec zażenowania. Co za obciach! Ale nie tylko w upublicznianiu tego rodzaju wynurzeń tkwi kłopot. Prawdę mówiąc trudno mi było w ogóle wymyślić 5 rzeczy (!), które w sobie cenię. Pochwaliłabym się zgrabną pupą - a co tam! Ale nieee. Autorka wyzwania sugeruje, żeby jednak ograniczyć się do cech charakteru. Pffff. To już wyzwanie nie lada!

Ale spróbuję. Tak widzę ja siebie. Ale jak widzą mnie inni - to już nie wiem.

1) Umiarkowanie -  Choć czasem zamarzę skrycie o wygranej w totka i o spłaconym kredycie to zasadniczo nie pożądam bogactw ani ogromnych sukcesów. Nie zazdroszczę koleżankom drogich samochodów, super markowych ciuchów. Nie mam w sobie potrzeby, by moje dzieci były ubrane od stóp do głów w Zarze czy innym Benettonie. Wakacje szczęśliwie spędza mi się w tucholskich lasach, nie potrzebny mi Paryż. No nie mam parcia na kasę - i tyle!

2) Że mi się chce - nie jestem z tych co leżą na kanapie i gapią się w telewizor. Chce mi się szukać pasji, uczyć nowych rzeczy. Chce mi się przeżywać przygody i aktywnie szukać szczęścia w życiu.

3) Wszechstronność - moja zaleta i zmora. Jestem cholerny człowiek orkiestra. Tańczę, śpiewam, recytuję. Dobrze mi idzie we wszystkich zadaniach sportowych. Mam też pewne (choć dawno zapomniane) umiejętności muzyczne, aktorskie. Sprawdzam się w różnych sztukach kreatywnych i okołoplastycznych. Gdzie się nie dotknę - tam "talent"! Szkoda tylko, że przez tą wszechstronność nigdy nie umiałam skupić się na jednym. W związku z tym umiem i robię wiele rzeczy. Jednak wszystkie po łebkach i żadnej tak naprawdę dobrze.

4) Bezkonfliktowość -  żeby się ze mną pokłócić naprawdę trzeba się postarać :)

5) Nieograniczone pokłady miłości - do moich dzieci i męża. Lubię tą miłość w sobie :)

Ufff. Trochę to głupie. Czuję się kretyńsko obnażona. Ale napisałam :)

Uściski,
Agnieszka



19 komentarzy:

  1. Obnażyłaś się i powiem Ci tak - jesteśmy charakterologicznie podobne?! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo możliwe :) Czekam na podobnego posta u Ciebie! Buziak!

      Usuń
  2. ja czytam , czytam, bo mam problem z wymyśleniem swoich, ale widzę , że już coś mogę zerżnąć ;-),
    ps. a i akwarelki cudne, moja ulubiona to ta z babuszkom

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kochana! Komplement od zawodowca wlewa w serce otuchę :)

      Usuń
  3. Wszechstronność - cecha którą można nadrobić inne:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne cechy :)
    Że mi się chce :) super cecha :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne cechy u pięknego człowieka :*. I Agula, nie człowiek orkiestra, tylko człowiek renesansu!! :) Czy Da Vinci narzekał na swoje liczne talenta?! Nie narzekaj wiec, tylko do roboty!!! ;) Buźka!

    OdpowiedzUsuń
  6. Podpatrywałam Cie trochę, bo głupio mi było się chwalić. Jakoś przez to przebrnełyśmy. Chciałabym zagarnać od Ciebie wszechstroność :)). Reszta też piękna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fatycznie, głupio tak się chwalić - ale może warto się jednak nauczyć? W końcu swoją wartość trzeba znać :)

      Usuń
  7. fajnie tu u Ciebie, pozdrawiam, ewa

    OdpowiedzUsuń
  8. o ranyyy! pod całością mogę się podpisać! uwielbiam te cechy w sobie i w innych , a pkt 1 to bardzo fajny punkt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Inka. Tak, ja też tą "jedynkę" lubię w sobie :)

      Usuń
  9. "że mi się chce" - świetne określenie. Tez tak mam, że mi się chce. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie wiedziałam jak to lepiej ująć. Choć pewnie jest na to jakieś "normalniejsze" określenie :)

      Usuń
  10. Podobają mi się szczególnie ostatnie 2 punkty :D
    ładnie ujęte "nieograniczone pokłady miłości". Ogólnie ciekawie podeszłaś do tematu.

    OdpowiedzUsuń
  11. Podoba mi się pkt. 1..ja też tak mam:)) Podpisuję się też pod 5 :) pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  12. Powiem Ci, że bardzo podobają mi się te cechy, które wymieniłaś i pod niektórymi też mogę się podpisać. A tę pierwszą, czyli umiarkowanie, to podciągnęła bym nawet pod to, że wiesz po prostu co jest w życiu najważniejsze. Często jest tak, że ludzie skromnie żyjący, ale umiejący cieszyć się swoim życiem, bliskimi, kochać i celebrować każde małe zdarzenie w życiu są szczęśliwsi niż niejeden bogacz, który myśli, że kolejna rzecz materialna przyniesie mu wreszcie upragnione szczęście, a to są tylko takie zagłuszacze:). A jeśli chodzi o obnażanie się publiczne, to jest to bardzo ciężkie i wielkie brawa, że się jednak odważyłaś:). Często jak piszę jakiś post, to chciałabym się trochę bardziej otworzyć, ale jeszcze po tylu miesiącach blogowania jest mi ciężko:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aniu, dziękuję za miły komentarz. Widzę, że bez pudła zrozumiałaś co miałam na myśli. Uściski dla Ciebie.

      Usuń