czwartek, 20 listopada 2014

Wyzwania dzień czwarty. Czego nowego się nauczyłam.

Pytanie, które postawiła nam dziś Ula to: Czego nowego nauczyłaś się w poprzednim miesiącu? 

Tak się składa, że w ostatnim czasie uczę się mnóstwa rzeczy. Odkrywam nowe światy :) Wczoraj Chuck Norris,  dzisiaj Kolumb - szaleństwo! 



Osoby, które zaglądają do mnie od czasu do czasu wiedzą, że postawiłam przed sobą wyzwanie - wykorzystać czas urlopu macierzyńskiego na to, by nauczyć się rozmaitości, których zawsze chciałam spróbować i tych, o których nawet nie pomyślałam, że mogłabym ich spróbować! Otwieram się na liczne możliwości, na pomysły, które kiełkują gdzieś w głowie. Trochę wysiłku. Szczypta odwagi :) Wyrwanie się z utartego rytmu codziennych obowiązków. 
Musiałam wyzbyć się wrodzonego perfekcjonizmu - dać sobie miejsce na błędy. Cierpliwość do podejmowania kolejnych prób. I czas. Nie oczekuję natychmiastowych efektów. Cieszę się samym staraniem, pracą i drobnymi sukcesami.

Ciekawa jestem co ta nauka i otwartość mi przyniosą. Czy gdzieś mnie zaprowadzą? A może okaże się, że nie jest to wiele warte... Zmarnuję tylko czas, energię i pieniądze? Tego jeszcze nie wiem :)

Wygląda więc na to, że temat Uli, dał mi pretekst do niewielkiego podsumowania moich ostatnich starań :)


Z wczorajszego posta wiecie już, że uczę się szyć :) Od zera. We wrześniu moje umiejętności w tym zakresie ograniczały się do niechętnego cerowania skarpet. A tu proszę, tu mój pierwszy ubraniowy uszytek - dzieło października - top by Aga i kobieta bez głowy :)


I coś dla domu, filcowe pudła:


Uczę się też robić biżuterię. Jeszcze dwa miesiące temu nie miałam o tym bladego pojęcia. Nie umiałam nawet zrobić sensownych zakupów w hurtowni. Dziś nie jestem wirtuozem jubilerstwa ale zgłębiam nowe techniki i marzę o kolejnych:)





No i największe chyba wyzwanie dla mnie. Uczę się blogować! Do niedawna nie prowadziłam nawet konta na Facebooku. Byłam kompletnie anty Internetowa. W opozycji do całej reszty świata :) Zaczęłam ostrożnie - bez zamieszczania własnych zdjęć. Bez nazwiska. W tajemnicy. Z czasem zaczęłam nabierać odwagi i dziś już hulam na całego! I cieszę się z tego jak głupia. 

Przy okazji tego blogo-tworzenia poznałam się też bliżej ze światem grafiki komputerowej. Poznałam nowe programy do obróbki zdjęć. Sama stworzyłam różne elementy graficzne dla mojego bloga. Pracuję też nad swoim warsztatem fotograficznym. Och! Blogowanie, to bardzo rozwijające zajęcie :) Z resztą - same wiecie!

Przede mną jeszcze długa lista wyzwań. Muszę więc kończyć prędko to pisanie i brać się w te pędy do roboty.

A.

20 komentarzy:

  1. ta biżuteria jest śliczna, a szycia to też bardzo chciałabym się nauczyć, pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. cierpliwości to ja się uczę do siebie :D
    a te filcowe pudła bardzo mi się podobają :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Filcowe pudła - świetna robota :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo dobrze rozumiem walkę z własnymi słabościami, strach przed popełnieniem błędu (świat się zawali przecież!) i zniechęcenie, że jak się coś nie uda za pierwszym razem, to się traci rozpęd - i gratuluję samozaparcia i cierpliwości w walce ze sobą :) Zwłaszcza, że efekty satysfakcjonujące dają kopa do dalszej pracy, a Twoje efekty widzę super! Urocze biżuteryjki!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też mam w planach nauczyć się szyć na maszynie, ale cały czas jakoś mi schodzi i nie mogę się zabrać:(

    OdpowiedzUsuń
  6. Super, że potrafisz wyczyniać takie cuda. Naukę szycia też mam w planach :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Rewelacyjny post! Bardzo cieszę się, że na niego trafiłam. Podziwiam Cię za Twoje umiejętności. Dwa miesiące i taki efekt! Zwłaszcza przypadła mi do gustu biżuteria, tez chciałabym taką robić! Musze się zorientować więcej w tym temacie. I za to kocham blogowanie, że co chwilę odkrywam cos nowego i bardzo fascynującego:).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że Ci się u mnie spodobało. Z biżuterią - zachęcam do próbowania! W razie czego służę radą - jak zacząć, gdzie kupić i z czym to się je :) Chociaż żaden ze mnie "ekspert". Z resztą planuję kilka postów w takiej tematyce - może coś Ci się przyda... Pozdrawiam. A.

      Usuń
  8. Przepiękny top! Aż trudno uwierzyć, że wyszedł on spod igły osoby, która nie ma jakiegoś super doświadczenia w kwestii szycia! Jestem pod wrażeniem :)
    Oczarowała mnie też Twoja biżuteria, zwłaszcza ten "listkowy" zestaw - piękny! Widać, że masz ogromną wrażliwość i artystyczną duszę :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pudła! Top! Wow!

    Pięknie u Ciebie!

    OdpowiedzUsuń
  10. Kurcze, a myślałam, że nie spodoba Wam się ten dzisiejszy post... A tu tyle miłych komentarzy! Dzięki! Dodajecie skrzydeł dziewczyny :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ty zdolniacho!! Ile Ty się rzeczy uczysz, zrobiłam się nagle taka malutka ;))

    OdpowiedzUsuń
  12. Agnieszko, jak tak Ciebie obserwuję to widzę, że też uwielbiasz rozwijać się w wielu dziedzinach. To jest piękne, ale i czasami smutne, bo jest tyle pomysłów, a nie da się wszystkiego zrealizować. Ale działaj dalej, bo świetnie wychodzi Ci szycie i ta biżuteria, extra! Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Top jest git, a pudła mistrzostwo świata, piękne.
    Ja nawet guzika nie potrafię porządnie przyszyć, a na maszynę mam chrapkę. Może kiedyś się odważę:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Podoba mi się twoja chęć nauki, tworzenia i kreatywność! Tak trzymać:)

    OdpowiedzUsuń
  15. No co ja mogę powiedzieć! Dobrze, że jesteś! Cieszę się, że natrafiłam w sieci na TAKĄ osobę jak Ty!
    Pozdrawiam,
    Katarynka

    P.S. Odnośnie wyzwania, wszelkie formy twórczości mile widziane. :)
    Zapraszam więc do wzięcia udziału!

    OdpowiedzUsuń
  16. Trzymam kciuki za zrealizowanie wszystkich celów! I za cudowną własnoręcznie robioną biżuterię - ja mam gdzieś mały "zestaw startowy", taki prezent, za który nie mam się kiedy wziąć... od roku! Chyba wezmę z Ciebie przykład i wygrzebię go, by coś z tym zrobić :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Nominowałam Cię do Libter Blog Award
    http://dziennik-mamy.blogspot.com/2014/11/troszeczke-o-mnie.html

    OdpowiedzUsuń
  18. Widzę, że mój wcześniejszy komentarz, się nie pojawił, mam chyba jakiś problem z komentarzami jak piszę z tableta ;(.
    Pisałam, że jestem pod wrażeniem i zazdroszczę, ze udaje Ci się znaleźć na to czas podczas urlopu macierzyńskiego, życzę powodzenia w tworzeniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Kochana :) I dziękuję za nominację. Zabieram się dzisiaj do pisania!

      Usuń