wtorek, 25 listopada 2014

Tośmy sobie pogadali...

Wieczór.
Tata szykuje kąpiel Słodkiej Z. Zbiera po domu przydatne akcesoria.

Tata: Nie wiesz gdzie jest gryzak młodej? Ten czerwony?
Mama: Który czerwony?
Tata: No wiesz, ten pomarańczowy taki...
Mama: Pomarańczowy?
Tata: No ten z rybką...
Mama: A, ten różowy? Jest w łazience.

Lubię te nasze wieczorne pogawędki :)

Buziaki Małżowinku mój!


A.

9 komentarzy:

  1. Trochę off topic, ale przy dzieciach można się doktoryzować ze znajdowania przedmiotów koniecznie potrzebnych JUŻ. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się! Szczególnie pielucha tetrowa :) potrzebna zawsze na już i nigdy nie ma jej pod ręką - chociaż wala się ich pełno po całym mieszkaniu!

      Usuń
  2. Dobry dialog rodzicielski.
    Znam takie :D szczególnie jeśli chodzi o kolory, rozmawiamy niejednokrotnie podobnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. hihi, uśmiałam się:D Paleta barw zbieżnych do białego:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Najgorzej że się chyba nie znalazł ten gryzak i co nam przyszło z tego dialogu :)
    S.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie miało być gryzakowe zdjęcie do tego posta, ale nie mogłam go nigdzie znaleźć :) Ach ten bauagan :)

      Usuń
  5. Też mam wrażenie, że staliśmy się z mężem bardzo monotematyczni...;))). I ile to już trwa! Pozdrawiam ciepło (i zapraszam "do siebie")

    OdpowiedzUsuń
  6. Z mężczyznami o kolorach, to są baaaaardzo ciężkie rozmowy:)

    OdpowiedzUsuń
  7. faceci ;) U nas za każdym razem jak mówie przynieś body z długim to dostaje pajacyk ;) różnicy nie widać podobno nie walcze z tym bo poprawia mi to humor za każdym razem :) mąż czeka aż poproszę o pajacyk by mógł wyjść obronna reką :)

    OdpowiedzUsuń