środa, 15 października 2014

Kto ma chętkę na 50 zł na zakupy w WESTWING? Nie ma nic za darmo!

Korzystajcie! można wyhaczyć piękne skarby:

 

Źródło Westwing

 


























No i stało się. Mój pierwszy post wnętrzarski. Czekałam, chuchałam - żeby to było coś wyjątkowego. Bo wnętrza, dekoratorstwo, piękne przedmioty to chyba moja największa miłość. Tematu się bałam, bo nie znam się na tym zbyt dobrze - moje mieszkanie przypomina bardziej showroom IKEI niż cokolwiek innego,  a w okół tyle onieśmielająco pięknych blogów wnętrzarskich. No nie miałam odwagi.

A tu dziś, proszę - ośmielam się - przełamuję. I po co? Żeby zamieścić post reklamowy! Skandal. Granda. Nie tak miało być. Ale pomyślałam, że może warto? Może się ucieszycie? 50 zł w prezencie to chyba niekiepski pomysł?



Co to jest WESTWING?

Znacie? Korzystacie? Ja podchodziłam do tematu z dużą rezerwą. Reklamy nacierały ze wszech stron a ja konsekwentnie odmawiałam rejestracji. Westwing to wnętrzarski klub zakupowy. Zawsze bałam się, że jest tam drogo i że nie warto zaglądać, brnąć przez formularze rejestracyjne. Trochę prawdy w tym jest. Znaczna większość produktów nie mieści się w skromnych możliwościach mojego portfela. Ale to nie znaczy, że nie można wynaleźć ślicznych i niedrogich drobiazgów. Skorzystałam z zaproszenia na blogu Karoliny i już mam - 50 zł na wykorzystanie!
Trzeba się jednak spieszyć z decyzjami, bo kampanie tematyczne trwają dość krótko a produkty szybko znikają z wirtualnych półek.


Źródło Westwing

Jak działa promocja?

Jeśli skorzystacie z czyjegoś zaproszenia (u mnie - na dole wpisu) i zarejestrujecie się (trzeba podać imię nazwisko i e-mail) to otrzymujecie 50 zł na pierwsze zakupy. Jeśli sami kogoś zaprosicie i ta osoba zdecyduje się na zakup - również otrzymujecie 50 zł. Także można zaszaleć :) Rozwalamy system?

Co można znaleźć?

Kampanii tematycznych jest mnóstwo - klimaty retro, skandynawskie, prowansalskie. Styl industrialny, nowoczesny - czego tylko dusza zapragnie! Wybór przeogromny. Znajdziecie tam zarówno meble, jak i akcesoria kuchenne, oświetlenie czy tekstylia. Na zamieszczonych przeze mnie zdjęciach znajdziecie kilka przykładów. Mnie urzekły ramki na zdjęcia w stylu retro! Ale jeszcze nie zdecydowałam się co kupię - męczy mnie trochę konieczność podjęcia szybkiej decyzji. Umiejętność szybkiego decydowania stanowczo nie należy do przymiotów mojego charakteru :)

Źródło Westwing

Zafunduj sobie darmowe zakupy w Westwing, zapraszam TUTAJ

Nie ma nic za darmo!

No i niestety muszę dołączyć kilka słów wyjaśnienia. Nici z mojego szczwanego planu. Niestety, nie ma nic za darmo! Żeby skorzystać z takiego bonu na 50 zł, należy zrobić zakupy za minimum 250 zł. Ach, zawiedzione me nadzieje na oszukanie systemu. Zafundowaliśmy sobie z mężem burzę mózgów - co tu kupić, co tu kupić? Wspięliśmy się na sam szczyt naszych zdolności decyzyjnych. Zapakowaliśmy koszyk i szczęśliwi przeszliśmy do kasy - a tam taka przykra niespodzianka. Także wypada mi przeprosić Was za niepotrzebnie rozbudzone nadzieje - a może byliście mądrzejsi i nie daliście się nabrać?

A. - frajerka :)

2 komentarze:

  1. Niestety, bony Westwing mają to do siebie, że na jaką kwotę by nie były, i tak zawsze trzeba dopłacić (przynajmniej złotówkę powyżej wartości bonu plus przesyłka) i podobno nie można bonów łączyć. Tak więc ten... Niestety :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha no widzisz - a mi się świat zawalił jak to zobaczyłam! A tak się cieszyłam na piękne zakupy. Domyślałam się, że będzie jakaś kwota minimalna - ale 250 zeta - no to mnie dobiło :) Mąż mnie ostrzegał, że coś chyba nie doczytałam o tej promocji - a ja naiwniara mu nie wierzyłam :)

      Usuń