sobota, 6 września 2014

Zarządzanie mamą w czasie cz. II

Jak ułatwiam sobie życie - o gotowaniu :)

Lubię gotować. Nawet bardzo. Ale nie chciałabym, żeby całe moje życie kręciło się wokół kuchni. No bez przesady, mam też inne zainteresowania!

Staram się żebyśmy jak najczęściej jedli domowe jedzenie. Bo, po pierwsze - oszczędność, po drugie -  wiem co wkładam do garnka i po trzecie - gotowanie jednak zalicza się do przyjemności :).
Staram się, żeby w naszej diecie było dużo warzyw, nie używam żadnych glutaminianów i dziwnych mieszanek przyprawowych czy kostek rosołowych (no może sporadycznie :). Nie gotuję też chyba tłusto.

Jak znajduję czas na gotowanie? Mam na to swoje sposoby. Co prawda Magda Gessler pewnie załamałaby ręce - ale mam to w nosie :)

Główny patent polega na tym, że gotuję raz a dobrze. Najczęściej w niedzielę wieczór (teraz to niekoniecznie, bo na macierzyńskim mogę na to poświęcić czas drzemki małej Z). I gotuję duuużo. Przynajmniej trzy potrawy każda w ilości na 2-3 dni. Dzielę na porcję dzienne i do słoików - buch. I szybko zapasteryzować lub, jeśli wiem że zjemy danie w przeciągu najbliższych dni  - zamknąć na gorąco. A w tygodniu tylko otwieramy sobie po słoiczku, wystarczy dogotować ryż, kaszę czy ziemniaki i gotowe.

Fakt - że taka metoda nieco ogranicza nasze menu. Są to głównie treściwe zupy z wkładką, dania jednogarnkowe, pieczenie. Dania, które trzeba zrobić na świeżo robię tylko w bardziej leniwe weekendy.

Ale wypracowałam już dość bogatą gamę przepisów odpowiednich do mojego systemu, zaakceptowanych przez mojego S i małą M, więc nie męczy nas monotonia.

Teraz niestety są dodatkowe ograniczenia spowodowane karmieniem piersią. Muszę uważać z przyprawami. I niestety musiałam wyeliminować z diety całkowicie krowie białko, więc odpada wiele pysznych składników jak sery, śmietana, wołowinka itp.

Oto co dziś przygotowałam:

Potrawka z kurczaka z dynią w mleczku kokosowym.

1 duża podwójna pierś z kurczaka
400 g dyni
1 cukinia (opcjonalnie)
2 papryki czerwone (opcjonalnie)
1 limonka
1 puszka mleka kokosowego (400 ml)
2 puszki pomidorów
1 cebula + 2 ząbki czosnku
sól, pieprz, pietruszka, kolendra
olej

Cebulę i czosnek siekam, pozostałe składniki kroję w większą kostkę.

Przygotowanie to nic prostszego. Obsmażam kolejno na patelni - kurczaka (doprawionego solą i pieprzem), dynię, cukinię, paprykę, cebulę z czosnkiem. Potem wrzucam to razem do gara. Zalewam pomidorami i jeszcze solę (można dodać też płatków chilli). Chwilę duszę i dolewam mleczko kokosowe. Doprawiam sokiem z limonki (czasem dodaję też trochę skórki dla lepszego aromatu). Można dodać też imbiru. Na koniec dodaję posiekaną natkę pietruszki i kolendrę (to zazwyczaj robię przed podaniem danego dnia, żeby zioła były świeże i aromatyczne a nie takie wymoczone w sosie).


Może to nic szczególnego, ale wg mnie to smaczne kolorowe i aromatyczne danie pełne warzyw. Ja ze względu na okoliczności rodzinne przyprawiam bardzo delikatnie, ale można zrobić na pikantnie.

Dodatkowo tego dnia upiekłam całą brytfannę żeberek (choć to na naszym stole nieczęsty gość):

Żeberka w miodzie

Marynata:
ok 2 łyżki miodu
3 łyżki sosu sojowego
1 łyżka musztardy
sok z połowy cytryny (ja wrzucam też do mięsa kilka plasterków wyciśniętej cytryny)
2 ząbki czosnku
pieprz
łyżeczka mąki ziemniaczanej

(proporcje marynaty podaję mniej więcej, ja zawsze daję na oko i próbuję jaki to ma smak :))

można dodać ulubione zioło - tymianek lub rozmaryn

Żeberka potrzymać w marynacie min godzinę - choć należałoby przynajmniej pół dnia.
Ja przed pieczeniem obsmażam jeszcze poszczególne kawałki mięsa. Przekładam wszystkie razem do brytfanny razem z marynatą i piekę na 180 st C aż będą miękkie. Pod koniec zdejmuję pokrywkę, żeby się trochę przypiekły.


Do tego wszystkiego, na kawałku żeberek ugotowałam gar zupy ogórkowej.
I voila obiad na dobre 8 dni gotowy :) A zajęło mi to 3 godziny pracy.



Smacznego!
A.

2 komentarze:

  1. A ja bym to zeżarł, bo dobrze gotujesz:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale ta potrawka z kurczaczkiem w mleczku kokosowym wygląda apetycznie! Jak nic podkradam przepis na pierwszy obiad po świętach! :)

    OdpowiedzUsuń